Serwis świadomych rodziców radosnych dzieci

Blogi

Staranie o dziecko a choroba

A wszystko zapowiadało się tak pięknie... udało nam się być blisko w momencie prawdopodobnego jajeczkowania. Brałam kwas foliowy, pamiętałam o zdrowej diecie (dużo warzyw i owoców, mleko, nabiał... i mniej słodyczy, zero kawy). Jeśli doszło do zapłodnienia to lada dzień jajeczko powinno zagnieżdżać się w macicy (około 7 dnia po owulacji). Byłam pełna nadziei, że tym razem nam się udało, jednakże dziś mam wielkie wątpliwości.

Czy udało się?

No i miałam rację. Dzisiaj był skok temperatury - czyli wczoraj najprawdopodobniej było jajeczkowanie. Staraliśmy się o dzidziusia zarówno wczoraj wieczorem, jak i dziś rano. Czy udało nam się? Niestety dziś jeszcze tego stwierdzić nie można.

Objawy płodności

Od kilku dni jestem bardzo zestresowana i chyba mój stres udziela się również Pawłowi. Oczywiście wszystko przez Clostilbegyt, który ma wspomóc u mnie jajeczkowanie, a nie wiadomo kiedy dokładnie to będzie.

Dzień Babci i Dzień Dziadka

Dzień Babci i Dzień Dziadka to doskonała okazja dla wnuków, aby odwiedzić swoich Dziadków. I my również byliśmy z wizytą u naszych Babć i Dziadków - mamy to szczęście, że wszyscy są zdrowi i dobrze się trzymają (jak na swój wiek). Przed spotkaniami obawiałam się nieco kolejnych pytań o potomstwo. Jak bezowocnie stara się o dziecko kilka miesięcy to niełatwo podejmować takie tematy.

Oczekiwanie na skok temperatury

Dzisiaj mamy 16 dzień cyklu. Zgodnie ze wskazaniami lekarza już dziś może być jajeczkowanie - niestety ani śluz, ani położenie szyjki macicy na to nie wskazuje.

Kolejny niechciany okres

Niestety plamienie szybko przerodziło się w prawdziwy okres. Temperatura nie poszła do góry. Trudno mi stwierdzić, czy to był cykl bezowulacyjny, czy też była owulacja, a faza lutealna trwała zaledwie 6 dni. Ale nadzieja umiera ostatnia.

Iskierka nadziei - czy jestem w ciąży?

Nowy Rok i nowe nadzieje na to, że zostaniemy rodzicami. Tylko zasady Naturalnego Planowania Rodziny pozostają te same - stare. :) Mimo to skrupulatnie kontynuuję obserwację mojej płodności i właśnie dziś pojawiła się niespodzianka. Nie mogłam powstrzymać się, aby o tym nie napisać.

List ku pokrzepieniu

Wielokrotne nieudane próby poczęcia dziecka mogą załamywać. Ja również miewam takie gorsze dni. Dobrze, że jest Paweł, który potrafi mnie pocieszyć i wzbudzić nadzieję na rychłe rodzicielstwo. Również Święta Bożego Narodzenia były okazją od większej zadumy nad tajemnicą życia - z jednej strony świętuje się narodziny Dzieciątka Jezus, z drugiej strony spotyka się z najbliższymi i składa sobie wzajemnie życzenia.

Świąteczne przygnębienie

Boże Narodzenie to cudowny czas. Ludzie są dla siebie wyjątkowo mili i wyrozumiali. Obdarowują się wzajemnie uśmiechami i podarunkami. Jednakże Boże Narodzenie to także czas spotkań rodzinnych i życzeń, które niekiedy mogą powodować smutek.

Lekarze o badaniu jakości nasienia

Zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami wybraliśmy się z Pawłem i jego wynikami do mojego ginekologa. Trochę się stresowałam, że odeśle Pawła na leczenie, a ja nadal nie będę diagnozowana. Tymczasem opinia mojego lekarza była zadziwiająca.

Subskrybuje zawartość